Arno Surmiński z małżonką, która nie potrzebowała tłumacza. Gdzieś wśród tłumu zamieniamy kilka słów, uśmiechów, przyjaznych gestów. Emanuje od niej elegancka radość. Przy stoliku wraz z Surmińskim tłumacz – prof. Mirosław Ossowski z Uniwersytetu Gdańskiego, zajmujący się od lat twórczością pisarza.

Wcześniej wszyscy odwiedzają Jegławki. To jakieś dwadzieścia trzy, dwadzieścia siedem kilometrów stąd. Gdzieś jedzą obiad. Gdy pojawiają się w Bibliotece, widać, że są w pełni usatysfakcjonowani sentymentalną podróżą, odnowioną po pięciu latach. Są, zatem, gotowi na przyjemny, ale dość męczący wieczór.

Nie mówimy prawie nikomu. Tort ma wjechać na sam koniec. Wcześniej uhonorowanie pisarza tytułem Zasłużonego dla Powiatu Kętrzyńskiego. To już drugie regionalne polskie odznaczenie. Oficjalni goście samorządowi z województwa, powiatu, miasta, gminy już obecni. Także biskup ewangelicko-augsburski Paweł Hause, który stoi za wnioskiem o nadanie Surmińskiemu tytułu.

Za chwilę zaczynamy wieczór autorski. Profesor Ossowski w podwójnej roli. Także prowadzącego spotkanie z literatem. Dopowiedzenia, wstawki słowne, dygresje, wspominki pisarza są przez niego nie tylko tłumaczone, ale przede wszystkim rozwijane i interpretowane w nawiązaniu do twórczości i życia Surmińskiego. Czytamy długie fragmenty książek Jubilata (!) w oryginale i w tłumaczeniu. Otóż to! Jubilata, bo pisarz urodził się w 1934 roku i osiemdziesiąt piąte obchodził niecałe dwa miesiące wcześniej, 20 sierpnia. Wobec tego, że poprzednią okrągłą rocznicę obchodził w Kętrzynie, zaproponowaliśmy, żeby podwójnie uczcić nadanie tytułu Zasłużonego dla Powiatu Kętrzyńskiego także  świętem jubileuszu urodzin oraz sprawić radość nie tylko Arno Surmińskiemu i jego małżonce, ale również przyjaciołom, znajomym i czytelnikom prozaika organizując spotkanie autorskie.

Dzięki współpracy Miejskiej Biblioteki Publicznej ze Starostą Kętrzyńskim i Burmistrzem Kętrzyna 7 października w poniedziałek o godzinie 17.00 na pierwszym piętrze Loży przy ulicy Mickiewicza 1 z trudem przeciskaliśmy się w tłumie gości, wśród których byli przedstawiciele nauk humanistycznych z Uniwersytetu Gdańskiego i Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego, Ambasady Republiki Federalnej Niemiec w Warszawie i Konsulatu Generalnego w Gdańsku, władz samorządowych i państwowych, duchowieństwa, organizacji i stowarzyszeń kulturalnych.

Po pytaniach, dyskusjach, opowieściach, powrotach do dzieciństwa, do Jegławek, nieco późniejszych i całkiem bliskich wspomnieniach z Niemiec przechodzimy do holu, gdzie z uśmiechami sugerującymi niespodziankę czekają pracownicy i uczestnicy Warsztatów Terapii Zajęciowej w Kętrzynie przy Mazurskim Stowarzyszeniu na Rzecz Osób Niepełnosprawnych. To już trzecia z ważnych, przyjemnych i na pewno zapamiętanych na dzisiaj chwil w Bibliotece. Radosne ognie. Pierwszy kawałek tortu kroi Arno Surmiński. Podaje żonie. A dalej kieliszki z winem, przekąski, słodycze, rozmowy…