Artur Andrus – artysta wszechstronny. W poniedziałek, 18 grudnia br. gościł na spotkaniu autorskim w Miejskiej Bibliotece Publicznej, na które przybyło wielu jego sympatyków. Takich tłumów jeszcze nie było na żadnym spotkaniu autorskim, które przerodziło się w sympatyczną dyskusję z publicznością. Artur Andrus opowiadał nie tylko o swoim dorobku, ale również odpowiadał na pytania dotyczące innych znajomych mu artystów i współpracowników. Zdradził przy tym kilka smaczków zza kulis show-biznesu.

Szczególną rolę w jego twórczości, jak i życiu prywatnym, zajmowała Maria Czubaszek, o której opowiadał niezliczone historie, rozbawiając przy tym wszystkich do łez.

Artur Andrus to niezwykle barwna postać. To nie tylko dziennikarz, ale artysta wszechstronny. Jak sam o sobie mówi: „szybko się wszystkim nudzę, więc gdybym tworzył tylko w jednej dziedzinie, zapewne znudziło by mnie to już po miesiącu”.

Publiczność żywo reagowała na opowieści Pana Artura, ale również nie bała się zadawać trudnych i czasem ciężkich pytań, na które udzielał jednak wyczerpujących odpowiedzi. Przybyli nie mogli sobie odmówić prośby pozdrowienia Kętrzyna w „Szkle kontaktowym”. Jednak z przyczyn od niego niezależnych nie jest to do końca możliwe, dlatego wszystkich Kętrzynian chcących zobaczyć specyficzne pozdrowienia Andrusa dla naszego miasta w „Szkle kontaktowym”, zachęcam do oglądania tego programu i wypatrywania gestu – kręcenia lewą pięścią na znak pozdrowień.

„Mistrz mowy polskiej” genialnie poprowadził spotkanie, które zakończyło się wspólnymi zdjęciami i podpisywaniem książek, a kętrzyńska publiczność nie szczędziła mu komplementów.

Ula Tomczak